mam przerwę

nie oddycham
oczy zamarły w tobie
usta przepadły
zmarznięte dłonie
ustały w geście
dziwne to jest
chwilę drżałam
czułam ból
i szczęście
teraz nie wiem
co było lepsze
czy żywa czy
martwa
piękniejsza byłam
czy jestem
tu się nie oddycha
nie myśli
tu się milczy
odpoczywa

pozbawiona.

obiecuję
o Miłości Słodka
to w tobie
się zakocham
oddam wyższość
swego imienia
dla ciebie
o Miłości Nieskończona
w różanym słowie
zatracę
pióro srebrzyste
ku tobie
wyciągnę dłonie
i skonam
o Miłości słodka
przy tobie

będę.

a kiedy umrę
osamotnię ciebie
nie zapomnij
jak kocham
szczerze
nie zapomnij
wierności
nie opłakuj
jestem
przy tobie
i będę
poczujesz obecność
czułe tchnienie
to ja
nikt więcej

czy poznajesz tego mężczyznę?

może widywałam go
kiedyś często
podobno w dzieciństwie
go uwielbiałam
śmiem wątpić
a jeśli
tak się działo
nie, to nie prawda
wyobraźnia kłamie
ten mężczyzna jest
mi obcy
nie rozpoznaje go
to mój tato?
ależ nie!
mój Ojciec od wieków
jest w Niebie
tego tu nigdy
nie spotkałam
i spotkać nie chcę

nocne miłości.

miasta nocą oddycham, spoglądam na mężczyznę.
wydaje się być osamotniony, choć serce jego pełne.
uczucie tak piękne, jak jego spojrzenie.
widzieliście tęcze po burzy szaleńczej?
otóż, każdego dnia on zdaje się być tęczą.
jestem tu. piszę. on w ciemność skierował źrenice.
ja jego, choć nikt wierzyć nie chce.

istniejesz.

Nocą wyglądasz piękniej.
Te światła, ulice..
Pasujesz tu.
Jesteś idealnie skomponowana.
Stajesz się całością.
Masz swój wschód w zachodzie.
Te dźwięki, ten zapach, szepty.
Oh, najdroższa.
Istniejesz.

***

Wyobraź sobie. Skup się.
Jak sądzisz?
O czym myśli ta kobieta?
W czerń przyodziana, lecz rozpromieniona.
A więc , prawdopodobnie nie świeża żałoba.
Może.. Może jeszcze ona nie wie?
Może cierpienie jej rozlewa wnętrze?
Może wie, co czeka ją w Niebie?

krótka prawda.

Życie.
Istotny obiekt westchnień.
Wolność.
Tego brakuje, w świecie.
Wojna.
Codziennie napotykam.
Kłamstwo.
Nigdy nie przemija.

rozpalona.

Jej nie dasz.
Ja nie chcę
Majacze.
Sen lekki
Gorączka.
Ciebie brak.
Ją oddasz.
Ja stracę.
Duszy nie ma.
Pióro stygnie.
Tragedia.
Nie pisze.
Jak się masz?